Szczytem wykwintu były cassate. Sprzedawane w półkulistej bryle dostarczały radości nie tylko podniebieniu. Oczy nawykłe do socjalistycznej szarzyzny cieszyły aż trzy kolory odpowiadające smakom: śmietankowemu, truskawkowemu i kakaowemu.
źródło: NKJP: Bartosz Wawryszuk: Tato, kupmy sobie saturator, Słowo Polskie Gazeta Wrocławska, 2007-07-27
Ciocia Ula, jeśli nie weźmie sobie dużej porcji (czasem to są cassate), poluje łyżeczką od kawy na kawałki z pucharka Magdusi.
źródło: NKJP: Inga Iwasiów: Bambino, 2008
Tego dnia zaczynało się dla mnie lato. Wolno było pierwszy raz ubrać podkolanówki i iść na lody kassate do kawiarni.