No i dziś minął mi 102. dzień bez chipsów. Na razie nie czuję potrzeby ich jedzenia. No ale już jutro czeka mnie kolejny wakacyjny wyjazd, więc nie wiem, jak długo to potrwa... Trzymajcie się, wszystkie chipsoholiczki na odwyku.
źródło: Internet: wizaz.pl/forum
Dzisiejszy wpis rozpocznę od wyznania: jestem byłą czipsoholiczką. Czipsy stanowiły kiedyś moją ulubioną przekąskę, po którą sięgałam w chwilach słabości, kiedy wracałam głodna i zmęczona z pracy [...].