|
[...] po książkę przychodzi uczeń, który bardzo rzadko u nas się pojawia. Trafia akurat na dzień, kiedy jesteśmy nie w nastroju. Jego pytanie o książkę, gazetę czy materiały zbywamy jakimś półsłówkiem, może odpowiemy coś gburowato. Czytelnik jest stracony – przychodzi na tyle rzadko, żeby nie wiedzieć, że nie jesteśmy tak usposobieni na co dzień. Wyjdzie więc z biblioteki z przeświadczeniem, że wśród regałów siedzi jakaś potwora.
źródło: Internet: bibliog3.wordpress.com
|