Dolina miała najwyżej pół kilometra szerokości w tym miejscu; kiedy osiągnąłem jej przeciwną stronę, już rozwidniało na dobre; wylot wąwozu dostrzegłem bez żadnego trudu.
źródło: Stanisław A. Korwin-Pawłowski: Na przełomie dwóch epok, 1966 (books.google.pl)