|
Plusem tych konkursów było to, że jeśli się nie udawało, nikt nie dzwonił ani nie wysyłał listu zawiadamiającego o przegranej. Marcin nie wygrywał. Dostawał wyróżnienia i zachętę do dalszej pracy. Przez szkolną radiolę ogłaszali jednak tylko nazwiska tych, którzy stawali na podium.
źródło: KWJP: Maciej Marcisz: Taśmy rodzinne, 2019
|
|
Najciekawsze, że był to ogród zradiofonizowany. Na jego terenie rozstawione były głośniki połączone z radiolą umieszczoną w baraku kierownika.
źródło: KWJP: Zatorze, tu kiedyś kwitło życie Olsztyna, Gazeta Wyborcza, 2019-11-15
|