Tu trzeba wyjaśnić, że na styku wymienionych ulic znajdował się wonczas postój drynd krakowskich, czyli pospolicie zwanych fiakrów.
źródło: NKJP: Andrzej Kozioł: Na krakowskim rynku, 2007
[...] powiadam wam, Bardo, przez Matkę Boską widać ulubione. Wiecie to, że podobnież znowu się na Górze Bardzkiej objawiła? I znowu płacząca, jak wonczas, w roku czterechsetnym.