Dochodziła druga. Należało coś zjeść, no i przy tej okazji przeczekać najgorętsze godziny. [...] na razie nie widziałem wokół siebie żadnej traktierni czy baru [...].
źródło: NKJP: Tadeusz Breza: Urząd, 1960
W Krakowie sygnałem dającym początek obiadom w restauracjach, gospodach i traktierniach był hejnał mariacki o godzinie dwunastej w południe.
źródło: NKJP: Andrzej Chwalba (red.): Obyczaje w Polsce, 2004