Nie spodziewam się (jednak gwałci to moje europejskie przywyknienia) rodzinnej atmosfery, a przecież anonimowi właściciele sieci szybkostrzelnych barów bardzo starają się okazywać gościnność anonimowym gościom.
źródło: KWJP: Artur Grabowski: Am (dziennik z drugiej strony), 2018