|
Nie dziwi zresztą fakt, że sylabowców jest więcej wśród neologizmów z końca XX w., gdyż potwierdza to nasilającą się tendencję do skracania wyrazów na tyle, na ile pozwala na to zachowanie ich funkcji komunikatywnej (por. skróty powstałe w ostatnich latach, np. spoko, nara).
źródło: Elżbieta Wierzbicka-Piotrowska: Preferencje słowotwórcze użytkowników polszczyzny na początku XX w. i dziś na przykładzie wyników konkursów prasowych na nazwę weekend (dialogpokolen.uw.edu.pl)
|
|
Niekoniecznie... wiadomo przecież, że skróty to nie tylko literowce, ale i głoskowce, sylabowce, „mieszańce”... Nie przeczytasz przecież CEPELIA jako ce-e-pe-e-el-i-a, a z kolei UOP jako u-o-pe...
źródło: NKJP: Internet
|