Każde z nich co nieco swej pani przynosiło. A to dzbanek uzbieranych w lesie jagód [...]. A to na zimę skóry baranie, skóry wilcze na uchronę od mrozu.
źródło: Janina Porazińska: Za górami... za lasami..., 2000 (pierwsze wydanie 1952) (books.google.pl)