Rosła we mnie dotkliwa świadomość, że nie umiem oprzeć się urokom artystostwa, lubownictwa słowa, którymi zaraziłem się od mego mistrza z czasów ławy szkolnej, wspaniałego wirtuoza słowa, Juliana Tuwima.
źródło: Stanisław Ryszard Dobrowolski: Chmurnie i durnie, 1980 (books.google.pl)