Przed wyjazdem odprowadziła mnie do Instytutu i oddała pod opiekę dyrektorki [...], bardzo godnie się noszącej osoby, ubranej zawsze po południu w czarną jedwabną suknię, z koronkowym „fanszonem” na siwych włosach.
źródło: Maria Grodzicka: Wśród polskich pól przed laty. Wspomnienia, 1999 (books.google.pl)