Zakonnika, jak przedtem klasztor, usłyszeli wcześniej niż zobaczyli. Siedział bowiem wśród łopianów i złożywszy głowę na kolanach, płakał żałośnie, szlochał tak, że serce się krajało. - No, no - przemówił z wysokości siodła Szarlej. - Nie ma co łez ronić, frater.
źródło: NKJP: Andrzej Sapkowski: Narrenturm, 2002
Słychać tylko trzy uderzenia laski mistrza ceremonii w dębowe, okute drzwi krypty, za którymi czeka frater zakonu kapucynów.
źródło: KWJP: Wojciech Stanisławski: Karawan cesarza, Rzeczpospolita, 2016-12-03
Przodem szedł młody braciszek dominikańskiego zakonu, lśniący w słońcu białym habitem [...]. - Kiej cudak! - zauważył pan Sapieha. - Poczęstuj no, księże, winem tego fratra, a rozpytaj, po co to monstrum prowadzą.