[...] przez subiektów i niezamożnych młodzieńców, popijających na niedzielnej zabawie orszadę i biszof, przez całą tę „średnią Warszawę”, wśród której przechadza się Rzecki, mieszkańcy staromiejskich facjatek i „mieszkań przeciętnych”.
źródło: Artur Międzyrzecki: Warszawa Prusa i Gierymskiego, 1957 (books.google.pl)