|
[...] poeta wie, że [...] jest obarczony brzydką duszą. A żeby było trudniej, bez tej brzydkości nie mógłby spełniać wyznaczonej roli poety w świecie współczesnym, obznajomionego z całą kondycją człowieka, duchową, cielesną i międzyludzką, żałośnie śmieszną.
źródło: Ewa Bieńkowska: W ogrodzie ziemskim, 2004 (books.google.pl)
|