Spotkali się [...] na Marszałkowskiej, stamtąd bowiem odjeżdża większość autobusów prywatnych linii podmiejskich. Typowy wąsacz, niewysoki, w niezbyt eleganckim szarym swetrze i dżinsach. Wyglądał na człowieka, który nie stroni od alkoholu.
źródło: NKJP: Tomasz Konatkowski: Przystanek Śmierć, 2007
– Stać spokojnie, a obcych gonić. Przychodzą tacy z innych parafii i dla naszych nie starcza... – Jak pan pozna, że ktoś nie z naszej? Na czole ma wypisane, gdzie należy? – oburzył się chuderlawy wąsacz z dzieckiem na ręku.