O godzinie 23: 40 14 kwietnia 1912 marynarze z bocianiego gniazda – Frederick Fleet i Reginald Lee – zauważyli na wprost statku odcinający się na rozgwieżdżonym niebie czarny zarys - górę lodową.
Izmael siedzi w bocianim gnieździe. Pokład statku wielorybniczego jest z tej wysokości mały jak łza, a morze przeogromne.
źródło: NKJP: Joanna Rudniańska: Miejsca, 1999
Bena kuliła się trwożnie, kiedy maszt się trząsł, pochylał i kołysał, a wiklinowy kosz bocianiego gniazda przechylał tak bardzo, że czasami, spoglądając w górę, widziała morskie fale.
źródło: NKJP: Steven Erikson: Męty końca śmiechu, Esensja, 2008-10