UKRYJ ODMIANĘ ROZWIŃ WSZYSTKO DRUKUJ

ktoś wszedł w czyjeś kompetencje

ktoś wkroczył w czyjeś kompetencje

Odmiana

typ frazy: fraza czasownikowa

dk, npch; odmienny: wejść

odpowiednik aspektowy: ktoś wchodzi w czyjeś kompetencje

Definicja

ktoś zrobił coś, do czego nie był upoważniony, ponieważ było to związane z uprawnieniami i zakresem działań innej osoby lub instytucji

Warianty

  • ktoś wkroczył w czyjeś kompetencje

Kwalifikacja tematyczna

CODZIENNE ŻYCIE CZŁOWIEKA Praca organizacja i hierarchia w pracy, stosunki służbowe

CZŁOWIEK W SPOŁECZEŃSTWIE Funkcjonowanie państwa urzędy i ich funkcjonowanie

Połączenia

  • ktoś wszedł w kompetencje burmistrza, prezydenta; rządu, sejmu; sądu; policji; nauczycieli, rodziców

Cytaty

[...] zatrzymali dwóch przestępców i towarzyszącą jednemu z nich osobę, wciągnęli ich do samochodu i zawieźli na policję. Prokuratura ustaliła, że wówczas biuro detektywa nie miało koncesji, a jego ludzie weszli w kompetencje organów ścigania.

źródło: NKJP: Jacek Bombor: Detektyw w kieszeni barona, Dziennik Zachodni, 2006-07-28

To pan minister dzisiaj zasugerował naszemu sądowi, że sprawa jest przegrana. To pan wszedł w kompetencje sądu, nie ja, bo ja nie powiedziałem z tej trybuny, że sąd musi doprowadzić do tego, żeby wygrać.

źródło: NKJP: Sprawozdanie stenograficzne z obrad Sejmu RP z dnia 15.02.2002

Początkowo sprawa wydawała się prosta, bo przysięgli mieli tylko rozstrzygnąć, czy użycie przez krytyka obraźliwych określeń było bezpodstawne i nieuzasadnione. Ale wcześniej należało ustalić, że malarz na te epitety nie zasługuje. Czyli - stwierdzić, że nie jest szalbierzem, tylko artystą; czyli - wejść w kompetencje krytyka sztuki, nie mając ku temu elementarnego przygotowania.

źródło: NKJP: List, nokturn i alkohol, Dziennik Polski, 2001-07-14

Genetyk nie stworzy człowieka na czyjś „kształt i podobieństwo?” - Wkroczyłby w kompetencje Boga. Naukowcy nigdy nie będą wszechwiedzący i wszechmocni.

źródło: NKJP: Joanna Leszczyńska: Naukowcy nigdy nie będą wszechmocni, Dziennik Łódzki, 2003-11-03

[...] Ameryka to również bardzo groźny kraj . Trzeba się tu stosować do przepisów i to w drobiazgach. Najdrobniejszy konflikt z prawem może spowodować, że wylądujesz w więzieniu. Owszem, ekspedientka, urzędnik, uśmiechają się do ciebie, są uprzejmi, a jakże. Ale wystarczy, że wkroczysz w ich kompetencje - reagują ostro, wzywają policję.

źródło: NKJP: Pięć tysięcy mil podróży, Dziennik Polski, 2000-07-15

Data ostatniej modyfikacji: 29.10.2015
Copyright© Instytut Języka Polskiego PAN
Open toolbar

Menu dostępności

  • Powiększ tekst

  • Zmniejsz tekst

  • Wysoki kontrast

  • Resetuj
json