UKRYJ ODMIANĘ ROZWIŃ WSZYSTKO DRUKUJ

ktoś wychodzi na czymś jak Zabłocki na mydle

Odmiana

typ frazy: fraza czasownikowa

ndk, npch; odmienny: wychodzić

odpowiednik aspektowy: ktoś wyszedł na czymś jak Zabłocki na mydle

Pochodzenie

Według anegdoty ziemianin Cyprian Franciszek Zabłocki zainwestował w produkcję mydła, które następnie planował sprzedać za granicę. Chciał zwiększyć zysk omijając cło. Mydło miało być spławiane Wisłą do Gdańska, a następnie przewiezione statkiem przez morze. Na granicy z Prusami kazał wyrzucić skrzynie z ładunkiem do rzeki, które uprzednio przymocowane zostały do barki i dzięki temu w niewidoczny dla celników sposób były transportowane pod wodą. Gdy w Gdańsku wyłowiono skrzynie na brzeg, okazało się, że były nieszczelne i całe mydło się rozpuściło. W ten sposób Zabłocki stracił bardzo dużo pieniędzy, które przeznaczył na produkcję mydła, na którym ostatecznie nic nie zarobił.

Definicja

ktoś, chcąc coś zyskać, podejmuje jakieś działanie, które okazuje się niewłaściwe i zamiast korzyści przynosi stratę

Kwalifikacja tematyczna

CZŁOWIEK JAKO ISTOTA PSYCHICZNA Ocena i wartościowanie słownictwo oceniające

Cytaty

– Szukam roboty już od jakiegoś czasu. Albo jej nie ma, albo ta co jest, niespecjalnie mnie chce. Do tego daję się robić różnym cwaniakom i kupuję za grube pieniądze jakieś części do niedziałających długopisów i wychodzę na tym jak Zabłocki na mydle.

źródło: NKJP: Jarosław Gibas: Holzok na prezydenta, Trybuna Śląska, 2003-08-07

Dla [...] czyniących dopiero swoje pierwsze zakupy, rynek sztuki jawi się niczym pracownia czarnoksiężnika. Gubią się w zawiłościach aukcji, przeraża ich karuzela cen, ze strachem myślą o ogromie wiedzy, którą trzeba zdobyć, by w miarę pewnie poruszać się na styku sztuki i handlu. [...] całkowicie ulegają doradcom, zdają się na jednego — z reguły przypadkowego— antykwariusza lub handlarza i jemu pozostawiają wszelkie decyzje o zakupach. Jeżeli trafią dobrze, mogą mówić o szczęściu. Ale zdarza się, że wychodzą na tym jak Zabłocki na mydle.

źródło: NKJP: Piotr Sarzyński: Przewodnik po rynku malarstwa, 1999

[...] studenci, choć mają prawo zapisać się do dwóch lekarzy rodzinnych (tam gdzie mieszkają i gdzie studiują), wychodzą na tym jak Zabłocki na mydle, bo lekarze odsyłają ich między sobą.

źródło: NKJP: Paweł Walewski: Przychodzi baba do lekarza (w rok po reformie), Polityka, 2000-03-04

– Wychodzimy na tych pracach jak Zabłocki na mydle. Miało być lepiej, będzie gorzej.

źródło: NKJP: Joanna Heler: Droga przez mękę, Dziennik Zachodni, 2005-06-27

Data ostatniej modyfikacji: 20.10.2015
Copyright© Instytut Języka Polskiego PAN
Open toolbar

Menu dostępności

  • Powiększ tekst

  • Zmniejsz tekst

  • Wysoki kontrast

  • Resetuj