Mijaliśmy w opowiadaniu pola bitew przegranych przez naród i jego kulturę. Widywaliśmy po drodze ugory i pustkowia, a też nieliczne bojowiska, dające świadectwo, że nie załamał się naród przez trzy ościenne potencje rozdarty, te nie dał sobie wydrzeć najcenniejszego skarbu: swej narodowości.
źródło: NKJP: Stanisław Wasylewski: Życie polskie w XIX wieku, 2008
Zuba musiał mieć jakiś papier, nie wyobrażam sobie cywila ot tak wałęsającego się po bojowisku.