|
Do pierwszego, nieśmiałego bzyku dołączył jednak drugi, a wkrótce trzeci, czwarty i dziesiąty. Komary zamieszkujące ten młodniak musiały mieć sprawny wywiad i informację o ich schadzce. W minutę były ich setki.
źródło: NKJP: Mirosław M. Bujko: Czerwony byk, 2007
|
|
Lubił obserwować lepy, owe taśmy papieru nasycone klejem podobnym do miodu, które nęcą to skrzydlate robactwo i je gubią wśród przewlekłych bzyków.
źródło: NKJP: Sławomir Mrożek: Opowiadania i donosy 1980-1989, 1989
|