[...] dżdżyć zaczęło. Patrzą ludzie, a tu cud, konie maść zmieniają. Z karych bułanki się robią, a z kasztanów siwki. Tak jak dzisiaj, przy pogodzie, na pewno by sprzedali.
źródło: NKJP: Wiesław Myśliwski: Kamień na kamieniu, 2008
Jechał szybko, ciągnięty przez bułanka, jakby bryczkę prowadził koń wyścigowy.
źródło: NKJP: Gábor T. Szántó: Powrót do domu, Midrasz, 2009-01-05
Wtem bułanek zastrzygł uszami, zwracając łeb na południe, w stronę międzyokręgowej na Villa Valentia, skąd za chwilę także jeździec usłyszał to, co niespodziewanie wykluło się w skwarnej ciszy - zbliżające się przeciągłe stękanie silnika.