To była przecież „choroba towarzysząca”, jak nazwali tyfus plamisty historycy medycyny, wskazując, że zawsze towarzyszy ona wojnie, matce nędzy i cierpienia.
źródło: NKJP: Lucjan Wolanowski: Upał i gorączka, 1970
Diagnozę postawiłem bez trudu. Była to epidemia tyfusu plamistego. Kiedy powiedziałem Jansenowi, że chodzi o tyfus plamisty, zapytał, czy jest na tę chorobę jakieś lekarstwo.
źródło: NKJP: Katarzyna Bielas, Agnieszka Dajbor: Człowiek jest optymistą, Gazeta Wyborcza, 1998-06-05
Stanisław Bresiewicz przeżył zaledwie 37 lat. Stał się ofiarą swego zawodu. Zakaził się tyfusem plamistym niosąc pomoc chorym podczas epidemii i zmarł w Nisku 7 grudnia 1901 roku.
źródło: NKJP: Jacek Szurek: Stanisław Bresiewicz (1863-1901), lekarz z Niska, Sztafeta, 2002
Chorzy na tyfus plamisty słaniali się, jęczeli przeraźliwie, nieprzytomni z bólu padali i byli tratowani przez tych, co się jeszcze na nogach trzymali.
Każdy wypadek duru plamistego musiał być zameldowany w Wydziale Zdrowia - natychmiastowa dezynfekcja mieszkania, leczenie chorego w szpitalu. Nigdy w domu - pod karą śmierci dla lekarza.
źródło: NKJP: Stefan Ernest: O wojnie wielkich Niemiec z Żydami Warszawy: 1939-1943, 2003