|
Pan Cox spojrzał w stronę Szuwarka, ale jego wzrok zatrzymał się na dziewczynie w fartuszku.
źródło: NKJP: Grażyna Plebanek: Przystupa, 2007
|
|
- Marek będzie mówił, jak zawsze lekko zacinając się, szukając wśród nas czegoś swoimi krótkowzrocznymi oczyma. Wzrok Karola zatrzyma się tymczasem na nim pełen czułej, przyjaznej uwagi.
źródło: NKJP: Witold Zalewski: Pożegnanie twierdzy, 2000
|
|
- Miałem zaledwie 13 lat. Szedłem poznańską ulicą 27 Grudnia. Mój wzrok zatrzymał się na afiszu, który zapowiadał ,,Wagabundę” . Był rok 1956. Nigdy przedtem nie byłem w filharmonii, ani na żadnym koncercie, a jednak pod wpływem jakiegoś impulsu kupiłem bilet i poszedłem.
źródło: NKJP: Danuta Pawlicka: Ostatni rycerz, Gazeta Poznańska, 2004-06-11
|
|
Bez względu na status, wykształcenie, temperament widza, zawsze jego wzrok, bezwiednie zatrzyma się na jakimś niecodziennym elemencie garderoby lub czymś co wydaje się odbiegające od normy.
źródło: NKJP: Piotr Legutko: Sztuka debaty czyli jak się nie dać, 2009
|
|
Gdy zdjęciowe pasje przyrodnika zostały zaspokojone, wyprostowałem grzbiet i moje oczy zatrzymały się na żółtej kępie. Pomyślałem, że to może pospolity jaskier, ale gdzie tam: ze dwadzieścia sztuk mojej botanicznej „rzadkości”.
źródło: NKJP: Żółta rzadkość, Dziennik Polski, 2008-04-16
|
|
Obrzucił wzrokiem wnętrze jaskini. Jego spojrzenie zatrzymało się na dziurze w sklepieniu. Dostrzegł drogę ucieczki.
źródło: NKJP: Mariusz Kaszyński: Rytuał, 2008
|
|
Kiedy z nią rozmawiał, jego wzrok spoczął na leżącej przy lustrze podłużnej kopercie wyciągniętej godzinę wcześniej ze skrzynki na listy. Rozerwał papier, zerknął na wyjątkowo długą kolumnę cyfr i nagle pociemniało mu w oczach.
źródło: NKJP: Katarzyna Sowula: Fototerapia, 2004
|
|
– No cóż, na razie trzymamy się procedur – stalowe spojrzenie spoczęło na Jaro, który gorliwie pokiwał głową. – Po konferencji otrzymasz dalsze instrukcje, a póki co postaraj się nie budzić jej podejrzeń.
źródło: NKJP: Joanna Szymczyk: Ewa i złoty kot, 2004
|
|
Wuj Jehuda sapnął i na to dziadek uniósł głowę. Stare, wyblakłe oczy spoczęły na Szwarcu. - Fremde, nie ma o czym mówić, wszystko rozumiem. Chodzi o warunki. Płacę, ile?
źródło: NKJP: Bogdan Wojdowski: Chleb rzucony umarłym, 1971
|