Na niektórych terenach występują oba gatunki gza, niekiedy nawet na jednym zwierzęciu.
źródło: NKJP: Elżbieta Kudla: Giez bydlecy meczy bydło i niszczy jego skórę, Wszechświat, nr 7-8, 1958
Koń chwiał się i otrząsał. Płoszyły się wtedy gzy i muchy. Gzy odleciały. Muszki gnojarki żerowały na brudnym mięsie. Zwierzę pokornie dawało się żreć. Nie oganiało się.
źródło: NKJP: Marian Pilot: Na odchodnym, 2002
Przez okna wozu wpadały gzy i bzykając łaziły po przedniej szybie, zanim ich nie zdusił irchą.
źródło: NKJP: Wojciech Żukrowski: Kamienne tablice, 1966
Konstanty w chłodnym cieniu końcem bicza strącał gzy z końskich zadów.