– Gwałtu rety! – krzyknąłem. – To istotnie byłeś w opałach, Szura! – Ledwie wstrzymywałem śmiech.
źródło: NKJP: Jarosław Abramow-Newerly: Młyn w piekarni, 2002
- Gwałtu! Rozbójnicy! Służący wtacza się na scenę tyłem, wciąż wzbraniając wejścia intruzowi.
źródło: NKJP: Sławomir Mrożek: Teatr 5, 1967
Gwałtu, rety, co się stało! Nie mamy już naszego pierwszego niekontraktowego, całkowicie wolnego parlamentu, najśmieszniejszego parlamentu w Europie Środkowo-Wschodniej, a może i na całym kontynencie!
źródło: NKJP: Teodor Krzysztof Toeplitz: Mój wybór: rzeczy mniejsze, 1998
- Co się stało, co się stało? - Gwałtu, mleko wyleciało! Przeraziła się kucharka, Wyleciało mleko z garnka.