Na wychodnym troskliwy GOPR-owiec pyta, dokąd idziemy i czy znamy drogę.
źródło: NKJP: Internet
[...] dowiedzieli się, że choroba jest nieodwracalna i nie ma na nią lekarstwa. Na wychodnym ze szpitala usłyszeli od lekarzy, że muszą się z tym pogodzić i nauczyć żyć.
źródło: NKJP: Krzysztof Dulko: Cień szansy, Trybuna Śląska, 2003-06-23
Na koniec Gminnego Dnia Kobiet, na wychodne, zagadnął Józefę pan z Urzędu Pracy. Znalazłoby się zajęcie, mówił, w Turku, kwalifikacji nie trzeba.