|
Zostałam zbadana ze słowami, iż najgorsze są te stare pierwiastki, które przychodzą rodzić (miałam 27 lat). [...]. Jednak położna nie przestawała narzekać, iż przeze mnie ma przedłużony dyżur. Z tymi słowami zawiozła mnie na porodówkę, gdzie zareklamowała mnie wdzięcznie, iż gorsza pacjentka nie mogła im się trafić.
źródło: NKJP: Gazeta Wyborcza, 1994-09-13
|