|
Konfrontowałyśmy to, co widzimy i słyszymy, z tym, co mówiła Anita o swoich warunkach w domu, kiedy przychodziła na kolektyw kompletnie nieprzygotowana albo kiedy łzawie uskarżała się na swe położenie i chorą mamusię, która ponoć jest równie leniwa i zdrowa jak Anita.
źródło: Agnieszka Osiecka: Dzienniki 1957, 2017 (majuskula.blogspot.com)
|