|
Sprzedawczyni pod ladą ma jednak zeszycik. Sprzedaje tylko ludziom, których zna, chociażby z widzenia, i wie, że oddadzą. W zeszyciku ma zapisanych kilkadziesiąt nazwisk. To stali klienci.
źródło: NKJP: Utoniemy w długach, Super Nowości 15, 1999
|
|
Przy stole usiadła jasna blondynka z różowymi jak jabłuszka policzkami i wyciągnęła zeszycik, w którym miała swoje utwory.
źródło: NKJP: Magda Huzarska-Szumiec: Parapetówka u wysokoprężnej poetki, Gazeta Krakowska, 2002-12-23
|