[...] markowali teraz pracę, ale tak gnuśnie i z taką indolencją, że przypominali statystów teatralnych w sto pięćdziesiątym spektaklu tej samej sztuki.
źródło: NKJP: Christian Skrzyposzek: Wolna Trybuna, 1985
Hotelowi detektywi dość gnuśnie zabrali się do śledztwa i nie sprawiali wrażenia, że chcą złapać złodziei.
źródło: NKJP: Paweł Zarzeczny: Polacy bez spodni, Super Express , 1998