Szli gromadą, rozmawiali, spierali się. Żadnych strojów żałobnych. Ni śpiewu, ni płaczu. Nieśli dwie trumny, jedna z nich była maleńka - pewnie chowali kobietę i dziecko, zmarłych w czasie połogu. Ów roboczy charakter pogrzebu podkreślał codzienność śmierci wśród tych ludzi, jej zwyczajność.
źródło: NKJP: Ryszard Kapuściński: Lapidarium I-III, 2008