Jedne niemal nieczytelne, fioletowe - nie trzeba patrzeć na daty - to najwcześniejszy samizdat, wyrób z powielacza spirytusowego, jeszcze sprzed epoki sitodruku i offsetów, inne - eleganckie, czytelne, z porządną introligatorką.
źródło: NKJP: Joanna Szczęsna: Remanenty, Gazeta Wyborcza, 1998-08-21