Kwinta zwiększona (seksta mała) - brzmi jakby molowo, podobnie jak tercja, dość smutno.
źródło: Internet: magazyngitarzysta.pl
Co ciekawe, większą swobodę i „strefę komfortu” czuli podczas grania durowych (wesołych) melodii. Za to granie na molowo (smutno) bardziej zadziałało na część zwaną istotą czarną śródmózgowia – największe źródło dopaminy, hormonu szczęścia. Czyli, paradoksalnie, wyrażanie smutku przez muzykę sprawiło, że muzycy czuli się lepiej.
źródło: Iza Smelczyńska: Zagraj to jeszcze raz, smutno, Przekrój, 2017-06-20 (przekroj.pl)