- Dzień dobry - powiedział Gucio możliwie nosowo, co nie sprawiało mu problemu, bo na nosie miał zaciśniętą klamerkę, zwykle używaną do wieszania prania. W dodatku mówił przez chusteczkę przyłożoną do telefonu.
źródło: NKJP: Marcin Pałasz: Dziwne przypadki Ferdynanda Szkodnika, 2010
- Wasza dostojność, wasze wielebności - przemówił nosowo. - Miło mi będzie posilić się w tak zacnej kompanii. I pogawędzić.
źródło: NKJP: Andrzej Spakowski: Narrenturm, 2002
Aż kiedyś zagadał ją niski chłopak, który dorabiał w warsztacie samochodowym mieszczącym się obok szkoły. Zachwyciły ją jego słowa – jedwabiste i zmysłowe, nosowo przeciągane.