„[...] w południe szedł z pola wypił półkwaterek, a na wieczór szedł, to także wypił półkwaterek”. Uderza przesada, bo pustki w kieszeni uniemożliwiały Bartoszowi tak częste bywanie w karczmie.
źródło: Jan Pachoński: Wojciech Bartosz Głowacki: chłopski bohater spod Racławic, 1987 (books.google.pl)