Szarża trwała zaledwie 8 minut. Szwadron przeszedł pełnym cwałem „marsz, marsz” — ok. 2 500 m, pokonując kamienistą drogę wznoszącą się zakosami ku krańcowi przełęczy. [...]. Na przodzie, wyprzedzając szwadron o kilkanaście metrów, gnał jako eklerer (zwiadowca) por. Stefan Krzyżanowski z czterema szwoleżerami.
źródło: Stanisław Ledóchowski: „Echa Somosierry”, 1983 (legendypolskiegojezdziectwa.pl)