Innego dnia szlifował bruk na Polach Elizejskich, sunąc w potoku ludzi, koni, psów, a nawet i kóz, które zaprzęgano do dziecinnych ekwipażyków, powożonych przez wystrojone żywe lalki.
źródło: Tadeusz Łopalewski: Wolni strzelcy. Powieść z lat siedemdziesiątych, 1956 (books.google.pl)