U stóp otwierało się głębokie na kilkadziesiąt metrów urwisko, właściwie przepaść. Wielkie skalne złomy pomieszane były z białymi, nagimi pniami drzew.
źródło: NKJP: Andrzej Stasiuk: Biały kruk, 1995
Zamarła Turnia wznosi się złomami skał i czernieje śmiercionośnym kominem.
źródło: NKJP: Michał Jagiełło: Wołanie w górach: wypadki i akcje ratunkowe w Tatrach, 1979