Do „Playboya” napisała tekst o miłości oralnej - redakcja zapłaciła, ale go nie wydrukowała. Potem „Playboy” zamówił u Gretkowskiej jeszcze opowiadanie. - Czytając je miałem wrażenie, że autorka jedzie po bandzie, żeby przetestować moją wytrzymałość na nagromadzenie radykalnych wulgaryzmów - opowiada Marcin Meller, naczelny „Playboya”.
źródło: NKJP: Marcin Kołodziejczyk: Wszystkie wcielenia Manueli, Polityka, 2007-03-10
Język zgrywy i przekroczenia przemawiał do mnie, wydawał mi się świeży i autentyczny, do dziś czerpię inspirację z tamtych doświadczeń. Z drugiej strony nie chciało mi się dalej przeginać i jechać po bandzie.
źródło: NKJP: Paweł Gzyl: Etatowy prowokator, Dziennik Polski, 2008-02-09