Wszyscy strasznie baliśmy się rozprawki, i - proszę - była - wzdychał po wyjściu z sali egzaminacyjnej Marcin Kwiecień z opolskiego Publicznego Gimnazjum nr 4.
Dopiero wczoraj zaczęła się u nich mobilizacja, a tu proszę - już dziś wypowiedzieli wojnę.
źródło: KWSJP: Witold Szołginia: Dom pod Żelaznym Lwem, 1989
Nie do wiary, zaprosiła go tu! A on bezczelnie przyszedł! Do jego mieszkania! I stał trzy kroki dalej, patrząc wprost na niego z tępą miną. Usta Mariana uniosły się w złym uśmiechu, gdy podchodził. - No proszę, proszę - powiedział. Musiał unieść nieco głowę, by spojrzeć mu w oczy. - Czujesz się tu jak u siebie, co?