Józef Sowa nie dziwi się [...], że kiedy w nowej demokratycznej Polsce chciał nająć się na portiera do firmy z wsadem obcego kapitału, to go nie przyjęli.
źródło: NKJP: Jacek Hugo-bader, Konrad Niklewicz: Ulica Brzeska, Gazeta Wyborcza, 1997-09-05
[...] teraz przyszła pora na dobra wyższego rzędu, czyli przytulny mały domek, mający stanąć na ziemi po ojcach. Więc odłożywszy po 100-150 tys. wsadu własnego, dobierają 200 tys. pod hipotekę i polska wieś dostaje blasku.