Jego oczom ukazało się miasto, które istniało, żyło na przekór wszystkiemu. Jasio myślał o tym z uniesieniem. Zrozumiał też, że Hanka miała rację, ich miejsce było tutaj, pośród tych gruzów, z których odradzało się miasto. Potem powróciła proza codzienności.
źródło: NKJP: Maria Nurowska: Panny i wdowy: czyściec, 1992
Bogato komentująca pokazy festiwalowe prasa codzienna pełna jest wypowiedzi odnoszących się do zderzenia współczesnego kina z niewesołą prozą życia w najrozmaitszych zakątkach świata.
źródło: NKJP: PAULINA RADZINSKA: Kino na plaży, Dziennik Polski - Świat, 2002-05-18