Razem z paszą tureckim zszedł do lochów podziemnych, gdzie były złożone zapasy prochu. Wówczas Turek rzucił na beczkę z prochem knot tlący się, chcąc wysadzić twierdzę i miasto. Kątski porwał knot i póty trzymał go w dłoni, aż się wypalił do końca...
źródło: Marian Pirożyński: Kształcenie charakteru, 1946