pot.przest.używane w celu stanowczego zwrócenia komuś uwagi, że to, co przed chwilą powiedział lub zrobił, jest nieprawdziwe, niesłuszne lub niestosowne
- A, dobrze, że cię widzę. Od jutra możesz sobie szukać innej pracy. Podawanie w „Monopolu” to nie jest praktyka dla dyletantów, zrozumiano? Kelner spojrzał na niego z ukosa: - Wolnego! Co za ty? Świń z panem nie pasałem. Sobie możesz pan od jutra wymówić.
źródło: NKJP: Jerzy Andrzejewski, Popiół i diament, 1948
Trzeba jednak nie mieć za grosz wstydu, żeby posługiwać się tragedią dzieci w Biesłanie jako listkiem figowym dla własnych interesów politycznych. Tego nie zdzierżyli już nawet amerykańscy i europejscy przyjaciele obecnego gospodarza Kremla, publicznie wołając „wolnego, nie tędy droga”.
źródło: NKJP: Marek Strzała, Władzy zawsze za mało, Gazeta Krakowska, 2004-09-17
„Wszelka prawda jest prosta. - Czy nie jest to złożonym kłamstwem?” F. Nietzsche [...] Wolnego, Duchu. Bardzo sobie ułatwiasz zadanie spychając mnie na takie pozycje.