Podczas gdy Arek [...] zamachiwał się na stojącą pionowo metrówkę [...] dość tępą siekierą, Baliś już trzymał wzniesioną nad głową inną metrówkę, by dobijać, jednak kiedy Arek trzeci raz z rzędu rozszczepił polanko jednym ciosem, nasz Poznaniak miotnął swym narzędziem w ziemię z gniewnym pomrukiem.
źródło: NKJP: Internet
Jedziemy jeden za drugim na zrąb, który trzeba oczyścić z bukowych metrówek, poskładanych w rozmaitych miejscach.