Czerpała wyraźną satysfakcję z posiadania granatowego paszportu ze złotymi literami na grubej twardej okładce, którego ważność chodziła co jakiś czas odnawiać do Ambasady Brytyjskiej. Podobał się jej bardzo status brytyjskiej rezydentki, zarówno wcześniej w Prywiślińskim Kraju, jak i w niepodległej Polsce.
źródło: NKJP: Ryszard Sługocki: Na przekór i na bakier, 2008
W świetle prawa [...] nie była rezydentką na terenie Irlandii [...]