Siedział w samochodzie na podjeździe, wsłuchując się w mruczando silnika, gdy ktoś zastukał w szybę.
źródło: NKJP: Paulina Grych: Schiza, 2008
Silnik ględził monotonne mruczando i gdyby nie nierówności, na których pojazd kolebał się nieprzyjemnie, rzucając tankistami po ścianach, można by pomyśleć, że czterech facetów przycupnęło sobie bezpiecznie w jakiejś przytulnej kotłowni czy maszynowni.
źródło: NKJP: Robert Urbański, Jacek Kondracki: Operacja „Dunaj”, 2009