Poznałem go nagle. Był to ów plutonowy, z którym omal nie pobiliśmy się na drodze. - Dam sobie radę - mruknąłem niechętnie. Teraz i on mnie poznał. - Ach, to ty, oficerek! - Roześmiał się markotno.
źródło: NKJP: Jan Józef Szczepański: Polska jesień, 1955