Ten miot odbywał się w tempie przyśpieszonym i bez pudla. [...] Każdy z obecnych na polowaniu strzelał, każdy coś niecoś zdobył na pokot dnia wigilijnego, każdy jakiś uśmiech z tej kniei wywoził.
źródło: NKJP: Piotr Załęski: Polowania wigilijne w Jabłonnie, Zegrzu i okolicy, Mazowieckie To i Owo, 2006-12-17
Pierwsze mioty zaczynaliśmy od wysuniętego na wschód języka lasów, a raczej: młodniaków.
źródło: NKJP: Zygmunt Haupt: Baskijski diabel: opowiadania i reportaże, 2007